Mniej dramatu, więcej miłości

Opanować złość dziecka...
Czy to możliwe?

Co sprawia, że Twoja pociecha, gdy traci panowanie nad sobą, usiłuje Cię skrzywdzić? Wyciąga swoją małą rączkę przede wszystkim w  Twoim kierunku?

A może masz wrażenie, że pomiędzy Tobą a Twoim zagniewanym, rozzłoszczonym dzieckiem powstał masywny mur, nie do pokonania? Innymi słowy, na nic Twoje tłumaczenia i prośby. Bez względu na to, co mówisz, co robisz, czego próbujesz, mur nadal jest. Wygląda na to, że Twój maluch niczego co do niego mówisz nie słyszy. Nic na niego nie działa! Z tego powodu mur między Wami rośnie w siłę. Staje się masywny i niewzruszony. Skrupulatnie ułożony, kamień po kamieniu. Z doświadczenia wiem, że najczęściej jest to solidna i trwała konstrukcja. Ba, gdyby to był tylko jeden mur... jednak jak przedrzeć się przez tą prawdziwą fortecę, istny emocjonalny Alcatraz?

Prawdopodobnie gdybyś mogła przejść się wzdłuż tego muru, zapewne poczułabyś chropowate i ostre krawędzie głazów, a Twoje ciało przeszyłby bijący od nich ziąb. Zapewne dotarłoby do Ciebie, jak ten mur Cię osacza, przytłacza swoją wielkością i surowością. Przede wszystkim sprawia, że czujesz się coraz bardziej bezradna wobec oznak złości i agresji Twojego Aniołka.

Gdy o tym myślisz, czujesz, że coraz bardziej odchodzisz od zmysłów. Co więcej, kolejną noc przewracasz się z boku na bok, podczas gdy ból przeszywa Ci serce. Zastanawiasz się, co jeszcze możesz zrobić, aby zdobyć ten mur. Poluzować choć jeden ciężki głaz. Skruszyć choć jedną silną spoinę. Tymczasem myśli krążą uporczywie po Twojej głowie, jak pszczoły w duszny, letni dzień. Prawdopodobnie próbowałaś już wszystkiego, by opanować złość dziecka, ale bez rezultatu... bez żadnej zmiany!

Z tego powodu masz już dość tych myśli! Co więcej, chcesz przestać być tykającą bombą, która może wybuchnąć w najmniej oczekiwanym momencie!

Z drugiej strony, marzysz o spokojnej, przespanej w całości nocy, po której obudzisz się rześka, wypoczęta i szczęśliwa. Z humorem i radością przywita Cię Twoje DZIECKO! Zjecie pyszne, pachnące rodzinnym domem śniadanie. Może poprzekomarzacie się wesoło, potem przybijesz z nim “piątkę”... a to wszystko otoczone dźwięcznym śmiechem Twojego dziecka! 

Nawet więcej, zniknie krzyk, płacz, a także bicie, kopanie czy rzucanie zabawkami. A ponadto przestaniesz być celem. Wreszcie będzie tak jak ma być. Wiesz, że właśnie tego chcesz. 

  • Chcesz mieć więź z dzieckiem, przecież jest bardzo ważną częścią Ciebie i Twojego życia! 
  • Łakniesz radosnych chwil spędzonych wspólnie z Twoim szczęśliwym dzieckiem. 
  • Chcesz smucić się z nim a przede wszystkim wspierać je w trudnych momentach! 
  • Pragniesz śmiać się z anegdotek, które przyniesie ze szkoły!
  • I wreszcie chcesz przekazać mu całą swoją wiedzę, aby poradziło sobie w przyszłości! A następnie puścić je w dorosłe życie, z pełną świadomością wartości, jaką w sobie ma. I na koniec czuć spokój o jego bezpieczeństwo i powodzenie w samodzielnym życiu... 

Ale co sprawiło, że właśnie teraz stoisz i spoglądasz na ten wielki i masywny mur? Wyglada na to, że coś przeoczyłaś? Jakim cudem nie spostrzegłaś, że na Twoich oczach, pod Twoim nosem rozpoczęła się kiedyś tak zabójcza budowa?

Możesz się zastanawiać…. ale czy w tym momencie jest to ważne? Czy może ważniejsze jest to, żeby ten mur zniszczyć, żeby przerwać jego powolny wzrost? Tylko jak?!

Kurcze! W młodości zapewne unikałaś książek z gatunku wojenno-bitewnych. Gdy już wpadła Ci taka książka w ręce, to przerzucałaś szybko opisy taktyk wojennych, podjazdów i zdobywania oblężonych zamków. 

A teraz los rzucił Cię właśnie w takie miejsce, w te tak skrupulatnie omijane strony książek. Nagle okazało się, że to Ty jesteś takim dowódcą. To Ty jesteś odpowiedzialna za zwycięstwo, za zdobycie twierdzy! Masz ją roztrzaskać w drobny pył, opadający wolno na ziemię, jak kurz po wielkiej bitwie. 

A jakby tego było mało, to na każdym kroku będą się czaić wojownicy, obrońcy twierdzy. Będą na przykład za wszelką cenę usiłowali Cię pokonać. Także zniechęcić! Prawdopodobnie wyprzedzić Cię w działaniu i pokazać Twoją słabość. Wreszcie zastawić pułapki, o których nie wiesz i których nawet nie będziesz w stanie przewidzieć. Wszystko po to, żeby obronić “centrum dowodzenia”, by utrzymać to, co zna. 

W związku z tym, teraz nadszedł czas na podjęcie decyzji. Czy idziesz dalej do przodu, pomimo że być może będziesz zmuszona “walczyć” ze swoim dzieckiem? A może poddajesz się i zanurzasz w rezygnację, poświęcając czas na urządzanie się w tej otoczonej murami rzeczywistości? 

Wiem dobrze, że marsz do przodu, walka, żmudne burzenie kolejnych murów to przede wszystkim bardzo wyczerpujący wysiłek emocjonalny. Wysiłek sprawiający prawie fizyczny, rozdzierający ból. Dlatego często będziesz obolała. Na pewno będziesz miała pustą głowę, kompletny brak pomysłów i dojmującą chęć schowania się pod kołdrą... i obudzenia się za 5 lat. Wielokrotnie poczujesz, jak od środka zjada Cię złość i frustracja. Czy warto? 

Moim zdaniem ponad wszystko WARTO!!! 

Bądź jak generał i patrz na sprawę całościowo, "z lotu ptaka". Nie daj się zwieść pozornie skutecznym rozwiązaniom. Uzupełnij swoje działania o jeden, kluczowy, a zarazem najczęściej pomijany i niedostrzegany element. Kliknij tutaj i obejrzyj wideo, które wyjaśnia jak trwale opanować złość dziecka.

A teraz zapytam Cię jeszcze raz! Chcesz walczyć o swoje dziecko? O jego szczęście, wiarę w siebie, dobrą przyszłość i szczęśliwe życie? Decyzja należy do Ciebie! 

Umów się teraz na 45 - minutową, darmową rozmowę online:

Małgorzata Łuczkowska

Na rozmowę zaprasza
Małgorzata Łuczkowska.
Coach i certyfikowany Edukator Pozytywnej Dyscypliny,
mama 13-letniego Patryka.

Pomagam rodzicom opanować złość dziecka i agresywne zachowanie

poprzez nauczenie ich CO i  JAK robić a ponad wszystko sprawiam, że gruntownie rozumieją DLACZEGO tak jest i DLACZEGO to działa.

Kiedyś było prościej i dzieci były grzeczniejsze
„Kiedyś było lepiej… Prościej…. I dzieci były grzeczniejsze! A teraz… to istne fanaberie się porobiły”  Usłyszałam całkiem niedawno siedząc w[...]
Oto mały sekret na udany poranek
Zwyczajny, codzienny poranek. Otulona ciepłą kołdrą, w ramionach Orfeusza, słyszysz jak „zza siedmiu gór i siedmiu mórz” dochodzi nieprzyjemny, brzęczący[...]
Zakładniczka Przeszłości i Przyszłości
Jak często odtwarzasz w głowie to co minęło? Rozmyślasz co przed Tobą? Jak często zachwycasz się tym co widzisz, słyszysz[...]
Sezamie, otwórz się! 10 pytań do dziecka, gdy wróci ze szkoły
Masz nadzieję, że dzięki niemu zaspokoisz swoją ciekawość. Uzyskasz klucz do świata dziecka. Będziesz spokojna o jego bezpieczeństwo i przyszłość.[...]
Poskromić bestię: jak uchronić dziecko przed uzależnieniem od komputera?
Masz już dość tłumaczenia i krzyków. Nie działa ani prośba, ani groźba. Kary również nie przynoszą oczekiwanych rezultatów. Próbowałaś już wszystkiego…[...]